|
organizatorki i artystki w jednym |
|
j.w :) |
|
plecy publicznosci i artyści |
|
mapy i kurtka fotografa :))) ... oraz publiczność i artyści (przewaga płci pięknej) |
|
publiczność w składzie: ciało pedagogiczne w postaci swych polonistycznych przedstawicielek |
|
2/3 poprzedniego zdjęcia |
|
Marta z uśmiechem... |
|
scena jakby z wiersza Marka Grechuty Błękitne szerokie okna i jasne smugi od lamp i twoja postać , jasna postać... |
|
"spirytus movens" całości przedsięwizięcia, czyli szefowa samorządu - Małgorzata: "wieczorek uważam za otwarty..." |
|
Justyna i "a capella" brzmiące "Kasztany" Mówiłeś - włosy masz jak kasztany I kasztanowy masz oczu blask I tak nam bylo dobrze kochany Wsród złotych liści, wiatru i gwiazd Gdy wiatr kasztany otrzasał gradem Szepnąłeś nagle zniżajac głos Odjeżdżam dzisiaj, lecz tam gdzie jadę Zabiore ze soba te złotą noc |
|
Ania z wiecznie młodym Konstanym Ildefonsem. Mistrzu! Które to już pokolenie się wzusza Twymi wierszami... - Powiedz mi jak mnie kochasz. - Powiem. - Więc? - Kocham cie w słońcu. I przy blasku świec. Kocham cię w kapeluszu i w berecie. W wielkim wietrze na szosie, i na koncercie. W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach. I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona. I gdy jajko roztłukujesz ładnie - nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie. W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku. I na końcu ulicy. I na początku. I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz. W niebezpieczeństwie. I na karuzeli. W morzu. W górach. W kaloszach. I boso. Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą. I wiosną, kiedy jaskółka przylata. - A latem jak mnie kochasz? - Jak treść lata. - A jesienią, gdy chmurki i humorki? - Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki. - A gdy zima posrebrzy ramy okien? - Zimą kocham cię jak wesoły ogień. Blisko przy twoim sercu. Koło niego. A za oknami śnieg. Wrony na śniegu. |
|
wiersz Janiny Barbary Sokołowskiej w interpretacji Joli |
|
Jurand w delikatnej (wcale nie żelaznej!) interpretacji "gdybyś ty moja była aniele" |
|
Karolina z Leśmianem |
|
Łukasz deklaruje (za Kazimierzem Przerwa-Tetmajerem), że "Lubię kiedy kobieta..." Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu, kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu, gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie. Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi, gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi, gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem. I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia, gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia. Lubię to -i tę chwilę lubię, gdy koło mnie wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie, a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata. |
|
sufler :))) |
|
Magda ze starym dobrym Stedem (Edwardem Stachurą) - Zobaczysz!!! |
|
Ewa jako ta "Dzika róża" mistrza Konstanego Dzikiej Róży zapachem idź na zawsze upojony wśród dróg - będzie cię wiódł jak czarodziejski flet i będziesz szedł, i będziesz szedł, aż zobaczysz furtkę i próg. Dla Dzikiej Róży najcięższe znieś i niej nawiewaj modre sny. Jeszcze trochę. Jeszcze parę zbóż. I te olchy. Widzisz. I już - będzie: wieczór, gwiazdy i łzy. O Dzikiej Róży droga śpiewa pieśń i śmieje się, złoty znacząc ślad. Dzika Różo! Świecisz przez mrok. Dzika Różo! Słyszysz mój krok? Idę - twój zakochany wiatr. |
|
Łukasz wierny Kazimierzowi P-T z wlasnym podkładem muzycznym - tym razem o "najwyższej rozkoszy.." |
|
W wykonaniu Joanny - "Rady..." dla pań autorstwa Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej |
|
Małgorzata w wierszu Haliny Poświatowskiej "Jestem..." |
|
Błyskotliwy bis Juranda o niespełnionej miłości żaby do ogórka. Publicznośc roniła łzy rzęsiste... Zakochała się żaba w ogórku zielonym. Ach, ożeń się ze mną! Przecież nie masz żony! Ty jesteś zielony i ja w tym kolorze. Ładna będzie z nas para! Więc ożeń się, ożeń! Jeśli zechcesz to będę mieszkać z tobą w słoju. Zostaw mnie w spokoju! Nie pleć bredni żabo i skończ swe zaloty, nie chcę Cię boś brzydka i czuć Ciebie błotem. Co?! Ja jestem brzydka?! Patrzcie go! Wymoczek! Nikt na świecie nie widział, daję na to słowo, aby żaba została panią ogórkową. |
Małgosi i wszystkim artystom dziękujemy za wspaniały wieczór |